Sandomierz na hulajnodze

Tak, nie mogę przekonać się do roweru:( Na rowerze biegowym nie jestem w stanie utrzymać równowagi. W zwykłym nie mogę  pojąć o co chodzi z tymi pedałami. Na nic obserwacja  Tymka. Nie motywuje mnie realne zagrożenie braku udziału w ” rodzinnych rajdach rowerowych”- niestety moja waga dochodzi do granicznego poziomu rowerowych fotelików. Na szczęście jest… HULAJNOGA

To na niej przemierzam ostatnio trasę przedszkole- przystanek tramwajowy-metro-przystanek autobusowy-dom:)

To na niej razem z Tymkiem pędzę do szkoły, byle zdążyć przed dzwonkiem.

Sandomierz

To na niej zwiedzam polskie zakątki. Jak widać podczas zwiedzania moja hulajnoga nie ma barier. Nie ważne czy to bruk, stary chodnik, czy trawa. Oczywiście rodzice mi nie odpuszczą i prędzej, czy później na rower też znajdą sposób. Dla nas niemożliwe nie istnieje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *